Blog
Korespondencja z Sydney
Marcin Niewiadomy
Marcin Niewiadomy historyk, podróżnik, emigrant
0 obserwujących 25 notek 39654 odsłony
Marcin Niewiadomy, 15 maja 2016 r.

Ekstraklasa dla klubów z dużych miast !

232 7 0 A A A

Oj posypią się gromy ale co tam. Rzecz będzie o piłkarskiej Ekstraklasie i osobistych przemyśleniach dotyczących tego, kto powinien w niej występować, a kto nie. Uwaga rzucam hasło: Ekstraklasa dla klubów z dużych miast!

Jako kibic Śląska Wrocław nie lubiłem nigdy Górnika Zabrze, bo około 2000 roku grupa ichnich kibiców obrzuciła koktajlami mołotowa pociąg kibiców Śląska wracający z Katowic,  w efekcie czego paru naszych chłopaków trafiło z ciężkimi poparzeniami do szpitali. Jednakże nie jestem specjalnie szczęśliwy z faktu, że to właśnie Górnik opuszcza Ekstraklasę. Szkoda, że klub, który ma wielu kibiców, nowoczesny duży stadion leci w dół. Podbeskidzia mi nie szkoda ale wolałbym aby spadła Termalica lub Łęczna.

Od zawsze wyznawałem pogląd, że w najwyższej klasie rozgrywkowej powinni grać tylko kluby z dużych miast, bądź takie, które mają spore rzesze kibiców. Dlatego sympatyczny aczkolwiek wiejski klub z Niecieczy na zdrowy rozum  powinien grać w trzeciej lidze. To samo Łęczna, ich miejsce w Ekstraklasie powinien zajmować Motor Lublin, klub z dużego miasta, ze sporą ilością fanów i przede wszystkim klub mimo, że występuje obecnie w 4 lidze, to kibicowsko jest na poziomie Ekstraklasy.

Dlaczego o tym piszę? Niestety od wielu lat w Ekstraklasie występowały bądź występują kluby, które nie powinni w niej grać. Przykłady: Odra Wodzisław, Amica Wronki, Groclin Dyskobolia, Górnik Polkowice, GKS Bełchatów czy obecnie Termalica bądź Łęczna. Dlaczego nie jestem im przychylny?

Dlatego, że wymienione wyżej kluby nigdy nie przekroczą nigdy pewnego poziomu. Nawet jeśli sportowo wypadają dobrze, to nie są w stanie przyciągnąć tłumów na swoje stadiony bo nie mają odpowiedniego zaplecza jakim jest dużo miasto czyli odpowiedniej bazy, z których są w stanie rekrutować kibiców. Proszę zwrócić uwagę, że jeśli np. na Legię, Śląsk, Lecha czy Wisłę przyjedzie taka Termilica to automatycznie zaniża frekwencję. Wielu ludzi patrząc w kalendarz myśli: "Eeeee jakaś Termalica, nie idę, pójdę jak przyjedzie Wisła, Pogoń czy Korona.  Argument pierwszy, argument drugi. Ktokolwiek by nie grał z taką Niecieczą, Łęczną czy kiedyś Amicą bądź  Groclinem zawsze dostawał mecze w najgorszym czasie antenowym czyli np. w poniedziałki  bądź piątki o 18.

Argument trzeci, takie kluby zwykle mają małe stadiony, zazwyczaj gdzieś pod lasem albo koło pola.

Argument czwarty typowo kibicowski. Takie kluby nie mają ultrasów, którzy często na trybunach tworzą piękniejsze widowisko niż piłkarze na boisku. O tzw. grupach sportowych pisać nie będę, bo to też oczywiste.

Pod każdym względem, kluby grające w Ekstraklasie z mniejszych miast są in minus dla pozostałych, bo przyciągają mniej kibiców na stadiony i mniej przed telewizory. Ergo, taki stan rzeczy uszczupla finanse klubów z większych miast, bo przecież zarobią mniej na biletach i na prawach do transmisji. Oczywistą oczywistością jest fakt, że Canal + nie zapłaci np. Legii tyle samo za mecz z Łeczną, co za mecz z Wisłą, bo sam mniej zarobi. Wniosek jest taki, że kluby z mniejszych miejscowości są o wiele mniej medialne i szkodzą frekwencji na stadionach i przed telewizorami.

Ktoś pewnie powie, że moje przemyślenia zabijają ideę sportu. Może trochę tak ale ja podchodzę do tematu bardziej pragmatycznie. To, że Leicester zdobył mistrza Anglii to jest przypadek, wybryk natury coś takiego jak śnieg w lipcu. W przyszłym sezonie na 99% tego sukcesu nie powtórzą, dlaczego? Bo nie mają odpowiedniego zaplecza. Bo kilkadziesiąt innych klubów w Premier League ma to zaplecze lepsze. Bo nie są medialni i są czymś na kształt bobslejowej drużyny Jamajki albo głównego bohatera filmu "Eddie the Eagle" .

Chciałbym, aby w Ekstraklasie zamiast wymienionych wyżej drużyn grały kluby, których osobiście nie lubię ale takie, które mają w sobie coś magicznego. Mowa oczywiście o klubach z duża ilością kibiców, gdzie nawet jeśli dana drużyna gra słabo to na hasło Widzew, ŁKS, Arka, Zagłębie Sosnowiec, Motor Lublin(Motor z wiadomych względów lubię), Zawisza ludzie będą walić drzwiami i oknami, bo nawet jeśli piłkarze zawiodą na boisku, to kibice w skutek rywalizacji na trybunach będą mogli pokonać rywala kapitalnym dopingiem, bądź świetną oprawą.

Nie lubię Arki ale cieszę się, że taki klub wchodzi do Ekstraklasy, bo nawet jeśli piłkarze z Gdyni nie podniosą poziomu sportowego naszej ligi to na pewno ich kibice podniosą poziom na trybunach. W Gdańsku wiedzą o czym mówię.Przygotania na Derby Trójmiast rozpoczęte. Arka przyciągnie więcej ludzi na stadiony i przed telewizory.

Proszę pamiętać, że kluby bez kibiców nie istnieją. Świetnym przykładem jest Lechia Gdańsk czy Zagłębie Sosnowiec, a obecnie Widzew czy ŁKS. Kluby, które z przyczyn nieudolności organizacyjnych działaczy zaliczyły drogę na sam dół, odbudowały się bądź robią to dalej tylko dzięki temu, że mają kibiców. Nikt nie zgasił światła, historia się toczy. Lechia tylko i wyłącznie dzięki kibicom zaczęła od B klasy, a dziś bije się o europejskie puchary.

Na koniec uważam, że jeśli nasza Ekstraklasa ma się rozwijać i gonić Bundesligę, Primera Division, Ligue 1, to będzie łatwiej jeśli w Ekstraklasie będą występować kluby z dużych miast z wielką rzeszą fanów. Liga stanie się ciekawsza sportowo i kibicowsko, na trybunach będzie więcej ludzi, kluby zarobią więcej na biletach i transmisjach telewizyjnych, a i o sponsorów będzie łatwiej, gdyż będą mieć większą grupę docelową. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @GRZEGORZ OŻDŻYŃSKI A dziękują za merytoryczną uwagę.
  • @ARTATAMA To już kwestia gustu, mi tam się podobają.
  • @CAR.MEL A co Pan nie wie? Został wybrany przez lud niemiecki w demokratycznych wyborach

Tagi

Tematy w dziale Sport